travelintime

Travelina Prostakiewiczówna, 25, Femme, Pologne
krysztally.blogspot.com/Dernière visite : hier après-midi

48316 écoutes depuis le 21 août 2008 (réinitialisation le 3 mai 2009)

61 coups de cœur | 5 messages | 0 playlists | 119 shouts

  • Ajouter à mes amis
  • Envoyer un message
  • Laisser un shout

Votre compatibilité musicale avec travelintime est Inconnue

Obtenez votre profil musical

Morceaux écoutés récemment

2NE1Don't Cry hier soir
2NE1HATE YOU hier soir
2NE1Lonely hier soir
2NE1UGLY hier soir
BIG BANGTop Of The World hier soir
BIG BANGBEAUTIFUL HANGOVER hier soir
BIG BANGTell Me Goodbye hier soir
BIG BANGHANDS UP Coups de cœur hier soir
BIG BANGTONIGHT hier soir
GotyeSomebody That I Used To Know hier soir
Voir plus

Shoutbox

Ajouter un commentaire. Connectez-vous à Last.fm ou inscrivez-vous (c'est gratuit).
  • Raphdabumbling a écrit :
    le mois dernier
    I stop by briefly to send you a friend request and wish you a good afternoon! :) Warm greetings from France.

    Répondre

  • darchangel a écrit :
    le mois dernier
    Kazimiraaa mam... bardzo najlepszy jest. Przez chłopa i sesję mam opóźnienia z dramami, ale to się nadrobi niebawem, mam nadzieję, bo już ze wszystkim do tyłu jestem :(

    Répondre

  • veila a écrit :
    le mois dernier
    lol zachęcająco. prosz. jakbyś miała potrzebę podyskutować na temat nosa jakiegoś aktora albo chciała się podzielić zachwytem nad głupotą jakiejś dramy, wiesz gdzie mnie szukać ;)

    Répondre

  • veila a écrit :
    le mois dernier
    e tam głupio. wszak to dla przyjemności ma być. poza tym jest strzałka w przód, to pomaga na 10minutowe sceny płakania itd, czasem idzie godzinny odcinek w pół godziny obejrzeć. btw jak chcesz trochę japońskiego absurdu, polecam taką perełkę: http://dokidoki.pl/forum/yuusha-yoshihiko-maou-shiro-t3303.html :3

    Répondre

  • darchangel a écrit :
    le mois dernier
    Dziś wielki dzień: pierwsze słuchanie Kazia. Wygryzie on ostatnie pisane łacinką niedobitki na mojej liście top tracków z ostatnich 3 miesięcy (spojrzałam dziś i się zachwyciłam ;)). No chyba, że z Sólstafirem przegra, bo ja lubię takie wzruszające ballady w językach, które rozumiem nie do końca albo wcale ;)

    Répondre

  • veila a écrit :
    le mois dernier
    taaa ona to dopiero miała problem życiowy, widzisz, ciesz się, ze nie masz szóstki synów, w tym paru starszych od Ciebie. lol ja dobrnęłam chyba do 6epa i nie zdzierżyłam. ja oglądam koreańską w której życiowym marzeniem głównego bohatera jest założyć warzywniak <3

    Répondre

  • veila a écrit :
    le mois dernier
    ale japończycy są w tym nawet lepsi czasem. chociaż nie, w kdramach traumią min. 3 odcinki z 16, racja. z drugiej strony tylko w jp znajdziesz dramę chorobową o psie który ma raka. oglądasz coś teraz?

    Répondre

  • veila a écrit :
    le mois dernier
    serio? nieskończenie mnie to bawi, biorąc pod uwagę że ja się pośrednio zaraziłam przez kekkai. w sumie dramy oglądam przede wszystkim, kpop przyszedł potem. Ty co, japońskie? koreańskie?

    Répondre

  • Raphdabumbling a écrit :
    le mois dernier
    Thank you Travelina for listening to my music. :) Greetings from Normandy.

    Répondre

  • veila a écrit :
    le mois dernier
    are you serious. no to współczuję :D witaj w nowym wspaniałym świecie kiczu i popkultury. bigbangi jak widzę? mnie gwałcili nimi na sylwestrze, nawet skutecznie.

    Répondre

Voir les 119 shouts

À propos de moi

światło i cień, dym i ogień



(...) człowiek podziwia, być może, piękno i wielkość Przyrody lub też może jest przerażony nieposkromioną siłą pędu huraganu, albo czuje, że rzeczy toczą się fatalnie w kierunku wyznaczonym przez samą Przyrodę i że nic nie może zapobiec nieszczęściu.

Chudy był zawsze i opalony, z brzuchem wydętym, a zapadłymi policzkami; czuprynę miał konopną, białą prawie i spadającą na jasne, wytrzeszczone oczy.

Niech pan przypomni sobie dzban Mahometa, który nie zdążył się wylać, chociaż prorok obleciał na koniu cały raj. Dzban - to właśnie te pięć sekund, to zbyt przypomina pańską harmonię, a Mahomet był epileptykiem. Niech pan się strzeże. To choroba.

Jest wieczór, proszę pana, dobrnęliśmy do wieczoru. Mój przyjaciel próbuje to kwestionować i muszę przyznać, że straciłem nawet na chwilę pewność. Nie na darmo jednak przeżyłem ten długi dzień i mogę zapewnić pana, że kończy on już swój repertuar. (Pauza.) No a jak się pan czuje?

Gwałtowny spór między kilkoma osobami i wojownicze tupanie pewnej ilości nóg, przeplatane niepokojącymi pauzami, w czasie których z całą łatwością można było usłyszeć trwożliwy brzęk skrzydeł spłoszonej muchy - oto wrażenia, które dzisiejszego poranku zaatakowały moją rozespaną świadomość.

W powietrzu zabrzmiała pieśń, przy której wstrząsły się szyby budynku; zagłuchły wszystkie inne odgłosy - pieśń prawdziwie żelazna; rzekłbyś, nieludzkie, dźwięczały nią płuca - pieśń na nutę stu młotów bijących w takt jej słowem.

Myślę, że niedługo będę się już zbierał, bo jestem już bardzo zmęczony tułaniem. A wtedy liczę, że będę mógł przyjść do Ciebie i długo, długo pogadać.

Wsiadły do dorożki, która wyglądała jak olbrzymi nietoperz, zaprzężonej w astmatycznego konia, i przejechały przez wyludnione miasto, gdzie na ulicach, nieskończenie długich i przeżartych saletrą, rozbrzmiewały ćwiczone na fortepianie gamy, takie same, jakich słuchała Fernanda w godzinie sjest młodości.

Stojąc tak na chodniku z zadartą głową i przyglądając się opuszczonemu budynkowi, jego dziwnym, lekko pochyłym stropom i wąskim szparom okien, czuła się naprawdę dziwnie.