Articles

RSS
  • Legenda Punka w Nowem nad Wisłą

    26 nov. 2012, 13h31m

    Pia 23 XI – TZN XENNA, BANAU, C-14, Zakład Produkcyjny - Dziewczyny w pogo TOUR


    23 listopada br. w Kawiarni Zamkowej „Lechu” o godzinie 17 odbył się koncert punk-rockowy, którego punktem głównym był występ legendy gatunku, zespołu TZN Xenna z Warszawy. Organizatorem imprezy był Łukasz Ogan, dwudziestoletni mieszkaniec Nowego.
    Koncert rozpoczął się występem Zakładu Produkcyjnego, w którym gra młodzież z Torunia i Grudziądza. Zespół grał w rytmach melodyjnego punka 77. Mimo drobnych problemów z nagłośnieniem, zespołowi udało się wprowadzić publiczność w punk-rockowe klimaty. Następnie ludzie bawili się przy rytmach C-14 z Gostycyna, zespole o trochę większej średniej wieku wśród muzyków. Energiczna muzyka nie miała litości dla słuchaczy. Zespół wykonał 19 kawałków, dali z siebie wszystko co było widać po koncercie. W trochę delikatniejsze dźwięki wprowadził nas zespół BANAU z Bydgoszczy, zagrali własne autorskie utwory oraz kilka coverów takich zespołów jak AC/DC, Black Sabbath czy The Canibalcourses.
    Ostatnim i najważniejszym punktem programu był występ zespołu TZN Xenna, który po wydaniu pierwszej studyjnej płyty „Dziewczyny w pogo” zgodził się zagrać koncert w Nowem. Publiczność porwał rym i duch starych utworów zespołu, mam na myśli „Guma”, „Wodzowie”, czy „Ajdont”. Oczywiście nowe utwory z płyty napełniły ogromną energią sale koncertu „Kałasznikow”, czy „Warszawski krzyż powstańczy”.
    Chociaż koncert zaczął się dość wcześnie, skończył się niewiele przed północą.
    Osobiście mogę powiedzieć, że to najlepszy koncert na jakim kiedykolwiek byłem. Znakomita organizacja, świetna atmosfera oraz żywiołowa, punkowa muzyka to najmocniejsze strony tego przedsięwzięcia. Pozytywne opinie wypowiadali także członkowie zespołów, które pojawiły się na scenie.
    Jedynym minusem była frekwencja - na koncert przyszło jedynie około 90 osób. Zadziwiające jest, że mieszkańcy Nowego nie znaleźli czasu w piątkowy wieczór, aby przyjść na koncert i spotkać się z muzyką. Kto nie był - niech żałuje.
    Listopadowy koncert na pewno na długo zapadnie wszystkim w pamięci. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej takich koncertów w Nowem, z podobną atmosferą i jakością muzyki oraz liczę, że następnym razem przyjdzie więcej mieszkańców.

    Jakub Kowalik