Sob 31 X – Halloween w Lizard King- SELLISTERNIUM
5 złotych. Tyle kosztował wstęp na koncert. Ale za te 5 złotych wszyscy przybyli otrzymali mnóstwo znakomitej muzyki i kupę dobrych wrażeń. Fakt, iż koncert miał niezłą obsówkę (planowo miał się rozpocząć o 21.00, tymczasem o tej godzinie zaczęły się dopiero próby, właściwy występ ruszył koło 22), co osobom mieszkającym poza Bydgoszczą mogło sprawić pewien problem, jeżeli do domu wracają pks-em.... W kilku momentach wystąpiły też sprzężenia mikrofonu, jednak w czasie występu były to ze 2 pojedyncze przypadki, więc problemu w tym nie dostrzegłem. A wracając do sedna sprawy- Sellisternium jak już napisałem pokazał się z najlepszej strony, muzyka stała na najwyższym poziomie, zaś wokalistka powaliła na kolana pięknem swego głosu (i nie tylko głosu...). Występ podzielono na 2 części- w pierwszej zagrano utwory z płyty Fury, po czym nastąpiła 20 minutowa przerwa i druga część koncertu, w czasie której pokazano utwory mające się pojawić na 2 płytce. Jedyne, czego żałuję, iż występ musiał się skończyć, szczerze mówiąc mógłbym słuchac tej muzyki całą noc (a niestety nie miałem funduszy na zakup płytki, jedynie mojemu koledze się udało, ale pamiątkowy podpis od Ani dostałem ;] ) Śmiało mogę stwierdzić, iż był to według mnie mnie koncert roku, i gdybym miał nawet płacić 120 złociszy za wstęp, to bez zmrużenie oka wydałbym taką sumę. Naprawdę warto!
5 złotych. Tyle kosztował wstęp na koncert. Ale za te 5 złotych wszyscy przybyli otrzymali mnóstwo znakomitej muzyki i kupę dobrych wrażeń. Fakt, iż koncert miał niezłą obsówkę (planowo miał się rozpocząć o 21.00, tymczasem o tej godzinie zaczęły się dopiero próby, właściwy występ ruszył koło 22), co osobom mieszkającym poza Bydgoszczą mogło sprawić pewien problem, jeżeli do domu wracają pks-em.... W kilku momentach wystąpiły też sprzężenia mikrofonu, jednak w czasie występu były to ze 2 pojedyncze przypadki, więc problemu w tym nie dostrzegłem. A wracając do sedna sprawy- Sellisternium jak już napisałem pokazał się z najlepszej strony, muzyka stała na najwyższym poziomie, zaś wokalistka powaliła na kolana pięknem swego głosu (i nie tylko głosu...). Występ podzielono na 2 części- w pierwszej zagrano utwory z płyty Fury, po czym nastąpiła 20 minutowa przerwa i druga część koncertu, w czasie której pokazano utwory mające się pojawić na 2 płytce. Jedyne, czego żałuję, iż występ musiał się skończyć, szczerze mówiąc mógłbym słuchac tej muzyki całą noc (a niestety nie miałem funduszy na zakup płytki, jedynie mojemu koledze się udało, ale pamiątkowy podpis od Ani dostałem ;] ) Śmiało mogę stwierdzić, iż był to według mnie mnie koncert roku, i gdybym miał nawet płacić 120 złociszy za wstęp, to bez zmrużenie oka wydałbym taką sumę. Naprawdę warto!
Grav1989