Cinq G

Articles

  • Cinq G - Juma

    9 nov. 2009, 22h01m par Litoslav

    Cinq G to - studyjnie - trójka artystów: raper Duże Pe, wokalista i multi-instrumentalista Mista Pita oraz gitarzysta Radikal Irie. Ostatni album zespołu pojawił się na półkach sklepowych w 2007 roku. Oprócz tego, że "Jumę" wydano naprawdę koszmarnie, to równocześnie stanowiła ona kawał dobego stuffu.

    Muzyka grana przez Cinq G balansuje między ragga a dancehallem (w "Piosence izraelskiej" czuć mocny wpływ ska) i charakteryzuje się przy tym ogromnym wykorzystaniem syntetycznych dźwięków, co słychać właściwie w każdym z utworów. Na "Jumie" brzmienie może nie powala oryginalnością, lecz przecież nie o to chodzi. Cała płyta to spora dawka bujających nut, które sprawiają, że wszystkie ludzkie kończyny poruszają się w rytm muzyki. Wydaję mi się, iż właśnie o uzyskanie takiego efektu chodziło Cinq G podczas prac nad płytą, zatem nie pozostaje nic innego, jak pogratulować zespołowi wywiązania się z postawionych przez siebie założeń.

    Duże Pe spisał się na płycie bez zarzutu. Wszyscy, którzy powątpiewają w to, czy raper potrafi sprawdzić się w takiej stylistyce, powinni jak najszybciej zaopatrzyć się w "Jumę". Drażni mnie za to Mista Pita. Śpiewa dość specyficznie, a w dodatku operuje niezwykle charakterystycznym, bardzo wysokim jak na mężczyznę głosem. Często brzmi dobrze, lecz czasem chyba nie do końca współgra z resztą (inna sprawa, że to tylko takie moje, mocno subiektywne odczucie).

    Warto zauważyć, że album Cinq G wypada naprawdę dobrze pod względem lirycznym. Duże Pe i Mista Pita serwują słuchaczom szeroki przekrój tematyczny, poczynając od przekazania pozytywnej energii w "Chuliganach miłości" i ironicznego podejścia w "Niedobrym riddimie", idąc dalej przez poważniejsze obserwacje w tytułowej "Jumie" i "Polaku mody", kończąc zaś na niby prześmiewczym, lecz zarazem wyjątkowo prawdziwym "Czy coś cię wkurcza?".

    Wydana 2 lata temu płyta na pewno nie jest żadną rewelacją bądź wielkim osiągnięciem. Ot, dobra produkcja, którą śmiało można puścić zarówno podczas imprezy w jamajskich rytmach, w gronie znajomych, jak i solo na dobry początek dnia. Równocześnie "Juma" nie musi się wstydzić warstwy tekstowej, ponieważ stoi ona na naprawdę wysokim poziomie - zahacza o ciekawe tematy, potrafi zainteresować słuchacza, a przy okazji przekazuje mu pozytywną energię. Jeśli nie znacie, a macie ochotę na polskie reggae / dancehall, to najnowszy album Cinq G będzie doskonałym wyborem.
  • Junior Stress - "L.S.M."

    11 avr. 2009, 16h24m par Fantasta



    „Lublin L.S.M. – stąd właśnie jestem, zapraszam w podróż z Juniorem Stressem…” Tak, co do podróży jest niezwykle przyjemna. W muzycznej wyprawie jest aż (lub tylko) czternaście przystanków, a na każdym pełne smaczków dźwięki. Bilet to jakieś trzydzieści złotych, ale uwierzcie na słowo – warto. Tym bardziej, że możecie wracać tak często jak chcecie, zupełnie za darmo.

    Utalentowany syn king stressa, kiedyś raczkujący soundbwoy, dziś niezwykle mocny technicznie nawijacz – kazał nam czekać na swój album dokładnie sześć lat. Jak wiadomo nagrywanie, mix i mastering to procesy które trwają dosyć długo (szczególnie te dwa ostatnie), ale sam materiał został zarejestrowany w 2008 roku. Warto jednak skupić się nad tym, JAKI jest ten materiał. W dwóch słowach: bardzo dobry. Znakomicie się go słucha, „L.S.M.” jest produkcją na wysokim poziomie, a wydawca Karrot Kommando zrobił wszystko, aby uszczęśliwić słuchacza. Pierwszym plusem jest z pewnością okładka i grafika, wszystko w ładnych, stonowanych kolorach. Niebo obejmujące „książeczkę” nadaje pewnej delikatności, wprowadza w nastrój jeszcze przed włożeniem płyty do kompaktu.

    Strzelam, że nie wszyscy wiedzą co oznacza tytuł albumu czyli „L.S.M.”. Jest on dwuznaczny, bo oznacza naraz skrót od Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (czyli miejsca, w którym Junior się urodził, dorastał i do którego często wraca), jak i jest to nazwa soundsystemu Love Sen-C Music. Muzyk w wielu utworach wspomina o tym, gdzie się wychował i gdzie najlepiej się czuje. Przywiązanie do tego miejsca jest niewyobrażalnie silne, Marcel niejednokrotnie podkreślał to w wywiadach. Z tyłu pudełka zaraz pod trakclistą znajduje się grafika przestawiająca bloki mieszczące się na L.S.M.’ie. Jeśli mamy już płynąć z owym krążkiem równie zgrabnie co młody Stress na riddimie, zacznijmy od początku.

    Album nie posiada intra czy outra, jednak jako introdukcję można odebrać pierwszy utwór: „L.S.M.” Już kiedyś Junior nagrał kawałek „My Story” w którym nawijał o tym, jak rozpoczęła się jego przygoda z muzyką. Ta piosenka to jakby krótkie zobrazowanie L.S.M.’u za pomocą słowa i muzyki. Wszakże trzonem są tutaj emocje które tarzają się w nawijaczu. Mówi w prosty sposób co czuje gdy przyjeżdża do Lublina, o tym jak wyglądało jego życie przed przeprowadzką, z czego czerpie siłę. Riddim pod który został nagrany wokal jest niezwykle soczysty i dość „brudny”, dlatego od pierwszych sekund czuć niezwykły vibe. Autorem podkładu jest podopieczny Pink Crow Records – młody wokalista R’n’b’ Mrozu, zresztą stworzył już kilka znakomitych ścieżek, w których czuć powiew świeżości. Nagle następuje przeskok do bardziej subtelnych i spokojniejszych dźwięków, gdyż rozbrzmiewa „Miasto bez nadziei” o zupełnie odwrotnej tematyce. Jest tu mowa o marzeniach młodego człowieka, o karierze i życiu bez problemów przez pryzmat widoków telewizyjnych czy sztucznego nakręcania innych mediów. Taki człowiek wierzy, że to wszystko da mu duże miasto, które na pozór daje wiele perspektyw, jednak Junior Stress przestrzega przed rozczarowaniem się, mówi o tym, że łatwo jest się we wszystkim pogubić, a żeby coś otrzymać trzeba po prostu na to zapracować. To zapewne także dość osobisty utwór, ponieważ od pewnego czasu artysta mieszka w Warszawie i można wywnioskować, że to była dla niego potężna zmiana. Aby pozostać w podobnej stylistyce tekstowej tym trzecim tune’m jest „Miasta wdzięk”, w którym zwrócona jest uwaga na to, co może wydawać się na co dzień przyziemne. Chodzi tu o uroki miasta, czyli to co może wydawać się denerwujące, a tak naprawdę nadaje barwy, czy to na co nie zwracamy uwagi, a cieszy najbardziej. Zdaniem Juniora to wszystko daje miasto, miasto żyje – daje nam powody do uśmiechu, spokoju, szczęścia i warto to doceniać. Moim zdaniem w tym wszystkim kryje się jednak jeszcze jeden smak, bo nie tylko „Miasta wdzięk”, ale także miasta DŹWIĘK. Wszystkie szumy, hałasy, szelesty, alarmy czy inne odgłosy: „Dalej otwieram drzwi do klatki i co słyszę? Miliard dźwięków tych co zagłuszają ciszę. Jest ich tyle na raz ich nie opiszę, wszystkie tworzą przestrzeń, ja w tej przestrzeni wiszę.” Na końcu kawałka znalazło się nawet miejsce dla ‘amatora hardkoru z drugiego piętra”.

    Osobiście nie lubię utworów antypolicyjnych, które najczęściej są przesiąknięte agresją, frustrackie i w wielu przypadkach prostackie teksty przebijają się na wylot przez to co jest dobre, wpadając w ohydny bełkot. ‘Stressowa’ „Policja” w odróżnieniu od masy to genialnie zaaranżowany deser w postaci rytmów, pięknego śpiewu i niebanalnej nawijki. Marcel nie tyle co obraża, lecz z klasą mówi o tym co mu się nie podoba lub co go denerwuje na podstawie własnych doświadczeń. Nie ma tu trywialnych haseł typu „CHWDP” czy inne „JP na sto procent”. Same słowa refrenu brzmią w ten sposób: „Czemu boję się policji bardziej niż tych, ludzi złych, którzy mają na świat zły wpływ. Czuję, że prawo chroni tylko ich, a tylko nas ma na względzie.” Po dwóch zwrotkach następuje zmiana flow, a Junior chwali się swoją techniką, umiejętnościami i możliwościami. Zwięzła kwestia śpiewana ( z życia wzięta) jest jedną z najmilej słuchanych na płycie: „Była szesnasta, w centrum miasta, jesień złota – słońce trzaska. Wszystko pięknie jak z obrazka, gdyby nie zbójnicy w maskach. Jeden ruch – poczułem ziemię, w całym centrum poruszenie. Czułem jak wzrasta ciśnienie, w nosie mieli tłumaczenie (…) a przecież to, to nie byłem ja… Ja! Szedłem spokojnie czerpiąc radość z dnia. Napadli mnie, byli we trzech, poczułem gniew – oni napadli mnie.” Big Up’y należą się Ikonowi za bardzo dobry, pogodny i można by powiedzieć wiosenny riddim.

    Utwory które mniej mi zapadły w pamięć, to z pewnością „Plotki” (sam refren mówi o czym jest), znany już wcześniej ze wspólnej płytki z Deerem wydanej przez Free Colours – „Nie po to by łapać słońce”. Sam kawałek jest genialny i innowacyjny, jednak można go nazwać „odgrzewanym kotletem”, ponieważ był czas gdy do niego często wracałem, dziś mi się po prostu przejadł. Zupełnie odwrotnie jest ze „Znam ten stan”, który został nagrany inaczej niż w wersji z kapelą Geto Blasta. W ostatniej zwrotce na wokal został nałożony niezwykle popularny efekt na Jamajce (i nie tylko) autotune. Rytm jest nowatorskim rozwiązaniem, ponieważ podkład tworzą dźwięki powstające z aparatu mowy samego Juniora Stressa, a także jego koleżanki (zresztą bardzo dobrej wokalistki). Numer który popłynął gdzieś zupełnie koło mnie i niespecjalnie mnie przekonał to „Prosta Droga”. Podejrzewam, że zbyt prosta (choć poprawna)…

    Nie sposób nie zauważyć, że cała płyta jest utrzymana w modern roostowym brzmieniu, można się także doszukiwać raggamuffinowych nawijek. Jest jednak też dużo dancehallu w bardzo apetycznym wykonaniu. Imprezowy tune to „Kroki” („… z dansholowej epoki, zawrócą ze złej drogi i cały ten świat – jak on jest szeroki, to bezruch idzie w boki, a bez użycia koki to działa właśnie tak – okej!”), w którym jest niezwykle dużo energii. Może wydawać się dość plastikowy, ale uważam, że na imprezach i koncertach będzie się sprawdzał wyśmienicie. Powstaje również do niego teledysk, w którym zostanie ukazany układ taneczny który jest niezbędny. Drugim utworem z podobnym vibem jest „Jego Ego”, w którym pojawia się wcześniej wspomniany efekt autotune. Kawałek stylizowany jest na Mavado lub Busy Signala (czyli jednych z pionierów dzisiejszego dancehallu na Jamajce), ale każdy kto trochę obraca się w tym światku znajdzie też inspiracje zaczerpnięte z Vybza Kartela. Co prawda nieważne czy Marcel brał przykład z Kartela czy też Mavado, ważne, że wykonał utwór wybornie. Takiego jamajskiego posmaku dodaje także sam riddim autorstwa wrocławskiego składu Mouse Studio. Tekst jest równie dobry, a za sam pomysł należy się szacunek. Spodobał mi się ten fragment: „Lubił to średnio, lecz robił wszystko, żeby sławy, pieniędzy być blisko. Wysoko chciał być –upadał nisko, chciał robić roots, a wyszło mu disco”, a także „Mam pieniądz – mam moc, mam pieniądz – mam moc… Podobno. Chcę kupić całą szczerość, ona w komplecie z ludźmi jest nie sprzedają jej osobno (…)”.

    Na płycie mamy do czynienia z jednym intrem przed utworem, który nie jest skitem, to raczej pewnego rodzaju wprowadzenie, wykonane przez Magde Sobczak. Magda podobnie jak Stress pochodzi z Lublina, ale przede wszystkim jest wokalistką zespołu Kapela ze wsi Warszawa. To 54 sekundowe intro jest kresowym zaśpiewem, wstępem do „Miłość Jedna”, kawałka w którym pojawił się na featuringu także Chvaściu (Silesian Sound). Riddim był dla mnie wielkim zaskoczeniem, ponieważ to „Bless Ya Riddim” (produkcji Juniorbwoy) w zupełnie nowej aranżacji dzięki pracy Jura Sound. Piosenka przyjemna, mocno rootsowa. To nie tylko kolejny numer o miłości, to przede wszystkim dobry numer. Chvaściu ma bardzo wyraźną i oryginalną barwę głosu, która moim zdaniem nadaje jakby klimatu w właśnie takiej „kolaboracji” z podkładem. „Ja wierzę w miłość tylko taką, która jest jedną jedyną. Wierzę w prawdziwą energię zrodzoną między chłopakiem i dziewczyną. Ja wierzę w miłość, tylko taką która jest życia przyczyną, bo ona wytrwa – a Sodoma i Gomora zginą”.

    Respekt za stworzenie trzynastego na liście „Sound Systemu” należy się bez wątpienia. Junior zebrał na nią swoich kumpli, kolegów ze sceny, jednych z najlepszych na polskiej scenie reggae. Wszystko rozpoczął DJ OK z Love Sen-C Music, następnie nawijał Natty B, czyli starszy kolega Marcela z Geto Blasta. Kilkoma wersami pochwalili się również nawijacze z EastWest Rockers czyli Grrizlee, Cheeba i Ras Luta, który zaprezentował się w żenujący sposób (równie mierny co Bas Tajpan). Stylem zachwycił Mad Majk, głosem Ola Monola i Marika, a niezwykłą energią „król” Bob One. Bardzo dobry choć dość niewyraźny Grubson (jak i Frenchman) dał kilka miłych słów dla autora płyty od siebie, zaś najlepiej nawinął Pablopavo, który został zapowiedziany przez młodego Stressa w ten sposób: ” I kto rozsiał najlepszy vibe nad Warszawą i starym mistrzom przywrócił prawo, polskie ragga żyje za jego sprawą – sam jest historią mistrz Pablopavo.” Na samym końcu zaśpiewał Mista Pita (znany z Cinq G), który z wdziękiem zakończył „Sound System”.

    Oprócz wcześniej wymienianych bujający riddim stworzył BaloMan do trzeciego utworu, a także Juniorbwoy - „Chili & Garlic Riddim”. Spokojny rytm od K-Jah do którego został nagrany „Miasto bez nadziei” jest na naprawdę wysokim poziomie. Co prawda Dreadsquadowy „Mistrzowie Riddim” do „Plotek” wyprodukowany przez Marka (mmf’a) jest równie dobry, to jednak dobrze mi już znany i po prostu starszy. Remixem utworu „L.S.M.” może pochwalić się Gwoździu Selekta, zresztą jego propozycja jest niezła.

    Jestem zachwycony tym, z jaką łatwością Junior porusza się głosem po ścieżce dźwiękowej. Posiada znakomitą technikę, jedną z najciekawszych barw głosu w Polsce na scenie reggae/ragga, a na dodatek pięknie (i przede wszystkim czysto) śpiewa. Nie mogę się doczepić do dykcji, bo jest bardzo dobra. Potrafi nawijać szybko, jak i powoli i zgrabnie. W głosie można wyczuć agresję i delikatność. Pisze dobre, ciekawe teksty, porusza tematy których wcześniej nikt nie tykał. Nie trzeba się bać stwierdzeń takich jak – jeden z najlepszych nawijaczy w Polsce. Bo tak najzwyczajniej jest. Udowadnia to albumem „L.S.M.” Do płyty Marcel dorzuca też skromny prezent który może się niektórym przydać (jaki, niech pozostanie to tajemnicą – kup płytę ). Należą się brawa za pomoc w produkcji płyty Mothashippowi który jest odpowiedzialny za nagranie i miks wokali, a mastering to robota Jarka „Smoka” i Mario Dziurexa Activatora. Mam nadzieję, że owa recenzja zachęciła was do ruszenia w podróż, właśnie Juniorem Stressem.
  • Po pierwsze

    15 mars 2009, 22h54m par Magda_Turowska

    Bardzo dawno nie zaglądałam na last.fm. Nazbierało się tych zaległości, że hej!
    Dziennik zacznę krótkim podsumowaniem "zawodowym".
    Właśnie ukazał się kolejny album z serii "All About Music" zatytułowany "Polska w rytmie reggae".
    Przedziwna to kompilacja przygotowana przez Janusza Yasmana Kusza przy mojej skromnej pomocy.
    Na trzech płytach zebrane polskie utwory z różnych bajek, których wspólnym mianownikiem jest rytmika reggae lub ska.
    Odważne i dość ryzykowne zestawienie popu, rocka, jazzu... a nawet disco polo :-)
    Bardzo ciekawa jestem reakcji "publiczności"!


    K.A.S.A., Yugoton, Pudelsi, Urszula, Sędzia Dread, Venus, Mona Lisa, Majka Jeżowska, Graża T, Michał Wiśniewski, Junior Stress, Cinq G, Cała Góra Barwinków, Alicja Janosz, Andrzej Krzywy, Sidney Polak, Habakuk, Maanam, Śmierć Kliniczna, Oddział Zamknięty, Zoo, Klaus Mitffoh, Free Cooperation, Sztywny Pal Azji, Young Power, Lech Janerka, Kapitan Nemo, Mr. Zoob, Tilt, Houk, Nosowska, Paweł Kukiz, Alibabki, Chochoły, Homo Homini, Kombi, 2 plus 1, Vox, Eleni, Casus, Jacek Skubikowski, Zdzisława Sośnicka, Fasolki, Gronicki, Krywań, T-Raperzy, Izrael
  • 50 questions about my TOP 50!

    29 juin 2008, 18h46m par zuraw

    1.How did you get into 29? (L.U.C & Rah)
    - Because i like Kanał Audytywny , band of L.U.C
    2. What's the first song you ever heard by 22? (Pidżama Porno)
    - ÉcouterEzoteryczny Poznań
    3. What's your favorite lyric by 33? Pogodno
    - Spierdalacz - lyrics
    4. How did you get into 49? (Paktofonika)
    - I don't remember :)
    5. How many albums by 13 do you own? (Łona)
    - Two: Nic dziwnego and Absurd i Nonsens
    6. What is your favorite song by 50? (The Calog)
    - Nie ma takich miejsc play
    7. Is there a song by 39 that makes you sad? (Maciora)
    - no ! :)
    8. What is your favorite song by 15? (Boards of Canada)
    - Dayvan Cowboy
    9. What is your favorite song by 5? (L.U.C)
    - ÉcouterStan Haelucynogenny play
    10. Is there a song by 6 that makes you happy? (Farben Lehre)
    - Spodnie z GS-u
    11. What is the worst song by 40? O.S.T.R
    -ÉcouterPij Mleko
    12. What is your favorite song by 10? (Afro Kolektyw)
    - Seksualna czekolada
    13. What is a good memory you have involving 30? (Akurat)
    - walking with this music in deep forest
    14. What is your favorite song by 38? (Kult)
    - ÉcouterBaranek
    15. Is there a song by 19 that makes you happy? (Habakuk)
    - Zostane Politykiem
    16. Is there a song by 25 that makes you sad?(Republika)
    - obejmij mnie czeczenio
    17. What is the first song you ever heard by 23? (Myslowitz)
    - Dlugosc dzwieku samotnosci
    18. What's your favorite lyric by 11? (Coma)
    Sto tysiecy jednakowych miast
    click
    19. Who is a favorite member of 1? (Kanał Audytywny)
    - L.U.C
    20. Is there a song by 14 that makes you happy? (Łona)
    - Biznesmen
    21. What is a good memory involving 27? (Flunk)
    - night talk with martenka
    22. What is your favorite song by 16? (Kanał Audytywny)
    - 2 pokoje
    23. What is the first song you ever heard by 47? (DJ Shadow
    - This Time (I'm Gonna Try It My Way)
    24. What is your favorite album by 18? (Masala Soundsystem)
    - Long Play
    25. What is your favorite song by 21? (Republika)
    - Raz na milion lat
    26. What is the first song you ever heard by 26? (Smolik)
    - Écouter50 Trees
    27. What is your favorite album by 3? (Massive Attack)
    - 100 th Window
    28. What is you favorite song by 2? (Indios Bravos)
    - Samo Nic
    29. What was the first song you ever heard by 32? (Vavamuffin)
    - Nigdy
    30. What is you favorite song by 8? (Hunter)
    - Pomiędzy Niebem a Piekłem
    31. How many times have you seen 17 live? (Jamiroquai)
    - 0
    32. Is there a song by 44 that makes you happy?(Fatboy Slim
    - ÉcouterThe Rockafeller Skank
    33. How did you get into 12? (Grabaż i Strachy Na Lachy)
    - Polish Radio Trojka
    34. What is the worst song by 45 (Haiku Fristajl
    - all song are great :)
    35. What was the first song you ever heard by 34? (Koniec Świata
    - Granat w Plecaku
    36. What was the first song you ever heard by 48? (Hurt)
    - Załoga G
    37. How many times have you seen 42 live? (Buldog)
    - zero
    38. What is you favorite song by 36? (Fisz)
    - Czerwona Sukienka
    39. What was the first song you ever heard by 28? (Björk)
    - All Is Full Of Love
    40. What is you favorite album by 7? (Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach)
    - 8 Piętro
    41. Is there a song by 31 that makes you happy? (Manchester)
    - Do Gwiazd
    42. What is your favorite album by 41? (Daft Punk)
    - Discovery
    43. What is your favorite song by 24? (Cinq G)
    - czy cos cie wkurcza?
    44. What is a good memory you have involving 46? (T.Love)
    - nothing
    45. What is your favorite song by 35? (Masala)
    - XXI wiek
    46. Is there a song by 9 that makes you happy? (The Cinematic Orchestra)
    - Ma Fleur
    47. What is your favorite album by 4? (Fisz Emade jako Tworzywo Sztuczne)
    - Wielki Ciężki Słoń
    48. Who is your favorite member of 37? (Kult)
    - Kazik Staszewski
    49. What is the first song you ever heard by 43? (Erykah Badu)
    - don't know
    50. What is your favorite song by 20? (Cool Kids of Death)
    ÉcouterZdelegalizować szczęście
  • Koncertowo

    31 mai 2008, 9h10m par qbshtall

    Ten wpis poświęcam zespołom, które widziałem na żywo. Opowiem coś o koncertach i jeszcze napisze kogo bym chciał na żywo zobaczyć. Zapraszam do czytania. Kolejność nie ma znaczenia.

    Myslovitz - to był bardzo fajny koncert. Z czasów kiedy zaczynałem swoją koncertowa karierę :P. Za darmo, niedaleko mojego miejsca zamieszkania... Czegóż chcieć więcej? Zawiózł mnie tatuś i posłuchałem sobie trochę topowego zespołu polskiego za darmochę :). Koncert charytatywny był. Ale już nie pamiętam kiedy to było...

    Armia - Igry 2007. Niestety nie widziałem całego występu czego bardzo żałuje. Mam nadzieje, ze kiedys mi się uda jeszcze ich zobaczyć.

    Lion Vibration - Również Igry 2007. Występ był średni. Nie zachwycili mnie jako zespół. Za to fajnie się z kumplem trawą porzucaliśmy :P W sumie poszedłem tylko dlatego, że było za darmo.

    Fill - Ekopiknik w Zabrzu. Grali przed happysadem. Całkiem fajny popis dali. Muzyka mi się bardzo spodobała ale nigdzie nie umiem ich nagrań znaleźć...

    Grin Piss - Dni Olesna. Co moe powiedzieć o tym zespole? Że jest beznadziejny. Sorry chłopaki ale to co gracie to jakaś porażka jest. I jeszcze ta nazwa...

    Kukiz i Piersi - Dni Olesna. To był czad. Świetny koncert, świetna muzyka, kontakt z publika załapali tez świetny. To była jazda. Wyszaleliśmy się z kumplem jak nigdy :). Czadzior i mega bomba. Tyle mam do powiedzenia. Jak będziecie mieli okazje ich zobaczyć na żywo - polecam bo naprawdę warto :)

    Farben Lehre - tych panów widziałem już 2 razy i zamierzam ich widzieć jeszcze raz :). Pierwszy raz to było na Igrach 2007. Trafiłem akurat na samą końcówkę ale i tak było miło i przyjemnie. Na Maturę się załapałem ;). Drugi raz było na Dniach Olesna. Wtedy tez dali bardzo fajny koncercik.

    IRA - panów z IRY widziałem tyle co nic prawdę mówiąc. Nastroili się, zaczęli grac pierwszą piosenkę i niestety musiałem spadać do domu. To było na Pikniku Lotniczym. W sumie to nie żałuje za bardzo. Jakoś za nimi nie przepadam.

    A-FRONT!
    - również na Pikniku Lotniczym. Fajnie grają chłopaki. Maja szanse się wybić. Szkoda tylko, ze jak oni grali ludzie coś nie bardzo chcieli się bawić. Może przez ten deszcz.. No ale wspominam miło. Bluza Janika jest świetna xD

    GRABERS BAND - Fajny bluesik. Również na aeropikniku. Dokładnie to już ich nie pamiętam ale pamiętam ,ze było fajnie :).

    Stare Dobre Małżeństwo - ach... ach... ach... Koncert w Chorzowie. Było wspaniale. Chcę ich zobaczyć kiedyś jeszcze. Mam nadzieję, ze mi sie uda. Wtedy było wspaniale. Nagłośnienie świetne, sala miała fajną akustykę. Kontakt z publicznością załapali świetny. No a ich muzyka to po prostu majstersztyk :). Jak macie okazje to nie zastanawiajcie się tylko lećcie na ich koncert.

    Pojutrze, Squid i Negatyw - jeden wpis bo to było na jednej imprezie (WOŚP) i nic nie mam o nich do powiedzenia :P

    KSU - Również na WOŚPie. Koncert wspominam bardzo dobrze mimo że były problemy z prądem.
    le ogólnie to fajnie było :)

    Stan Miłości i Zaufania - a ci panowie grali jako support przed happysadem. Jakoś szczególnie mnie ich muzyka nie poruszyła. Natomiast publika zachowała się okropnie. Wrzaski "wypierdalać" nie były fajne :/

    happysad - Tych również 2 razy udało mi się obejrzeć. Raz na Ekopikniku, kiedy grali razem z Fillem a drugi raz na koncercie w Zabrzu. Specjalnie za nimi nie przepadam ale koncerty mają fajne. Pierwszy raz poszedłem bo za darmo było a drugi raz poszedłem po namowach kumpla. Nie żałuję :)

    Campay - Reggae w rytmie hau hau. Fajnie grali ale o co najmniej godzinę za długo. Na początku nawet mi się podobało ale pod koniec miałem ich już serdecznie dość.

    Pajujo - Ci również występowali dla mnie 2 razy. pierwszy raz na Dniach Olesna - kiedy to poznałem ich muzykę (no i oczywiście spodobało mi sie :) ) a drugi raz podczas Reggae w rytmie Hau Hau. Tez było fajnie :)

    Habakuk - poszedłem jakoś tak przypadkiem. Za darmo było to w sumie nie miałem większych oporów. Myślałem, ze lepiej grają. Już chyba nigdy nie pójdę na ich koncert.

    Tomek Makowiecki - Dni Europy 2008 - o tym panu nie mam nic do powiedzenia. Nudno było xF

    Golden Life - jak wyżej. Fajna muzykę grają ale coś nie udało im się publiki rozgrzać. A szkoda.

    Cinq G - Igry 2008. Niewiele pamiętam z ci występu. Tylko tyle, ze fajnie zagrali a pod scena kibice toczyli swoje bójki. Mogło być lepiej ale nie było wcale źle.

    Akcent + discopolowa potęga na Igrach 2008! No to był najfajniejszy zespół jaki widziałem na żywo xD. Umc umc!

    Zakłamani - Igry 2008 - aż mi się nie chce o nich pisać. Beznadzieja.

    Vavamuffin
    - Również na Igrach. Dali panowie świetny występ. Szkoda tylko, że wtedy znałem tylko 2 czy 3 ich piosenki. Bardzo miło wspominam ten koncert. A potem było jeszcze lepiej bo się pogubiła moja ekipa i bałem sie ze na busa nie zdążę ;)

    Kangaroz - typowa numetalowa sieka. Igry 2008 również. Jedyne co było fajne na ich występie to pogo.

    EastWest Rockers - także Igry. Taka zwykła bujaka. Nie zachwycili mnie toteż nic ciekawego nie powiem.

    A kogo mam zamiar zobaczyć na żywo?

    Otóż wybieram się na koncert Farben Lehre gdzie zagra również Terra i Taumaturgia. Musze się tylko w bilet zaopatrzyć. Ach... już nie mogę się doczekać :)

    Kolejny koncert na jaki zamierzam się wybrać to Rock Eko Front gdzie według planów zagra happysad, Hunter, Totentanz i plagiat199. Tam jeszcze nie wiem czy pójdę. Ale bardzo bym chciał :)

    A kogo chciałbym zobaczyć na żywo?

    Metallica - koncert w Chorzowie niestety mi uciekł :(. Jakoś tak się złożyło, że w końcu nie pojechałem... Ale następnym razem jak będą niedaleko to postaram się być :)
    Korpiklaani - mój ulubiony band a ja nie byłem na zadnym ich koncercie! wstyd!
    The Analogs - jakoś tak nie miałem chęci ani czasu na ich poprzednie koncerty. Ale kiedyś się na nich wybiorę - to jest pewne :>
    Stare Dobre Małżeństwo - oooch.. jakże chciałbym zobaczyć ich raz jeszcze...

    No to by było na tyle, pozdrawiam :)
  • Bombel Music Ałaaaa rdż:)

    3 jan. 2008, 14h29m par Bombel_wilk

    Początek nowego roku to czas wszelkich istotnych bądź też mniej istotnych podsumowań. Na takowe zdecydowałem się i ja, dlatego też wszystkich tych którzy czytają ten wpis zapraszam do analizy i wpisania swoich typów w komentarzach.

    Rozpoczynamy Galę Bombel Music Award 2007 :P



    Antyfajna Płyta Roku:



    (Nie będę pozycjonował, lecz kolejność nie zawsze jest przypadkowa:P).


    LCD SoundsystemSound Of Silver
    Albo nie lubię LCD Soundystem, albo ta płyta jest poprostu marna.

    Maleńczuk & Waglewski – Koledzy
    Płyta fajna, ale szybko się osłuchuje. Poza tym panowie plagatują samych siebie (no i oczywiście Grzesiuka)

    DUBSKA - AVOKADO
    Straszna monotonia i teksty o niczym. Jedno z większych rozczarowań polskiej sceny reggae w tym roku... a miało być tak pięknie.

    nefre - Słuchaj
    Kolejny zespół powielający muzyczne schematy. Zero świeżości, słabe wokale, tekstowo klapa.

    Porcupine Tree - Fear of a Blank Planet
    Jestem przejedzony ich muzyką. Tyle wystarczy.

    Cała Góra Barwinków – 24 godziny
    Początkowo nic nie wskazywało na to, że płyta znajdzie się w tej grupie, jednak gdy sobie o niej przypomnę to drażni mnie lekka frywolność całości.

    Hariasen – Nesairah
    Po przesłuchaniu trzech piosenek wiedziałem, że polska scena muzyki emo to jakaś kpina. Dno!

    Norah Jones - Not Too Late
    Ci co mi mówili, że to najsłabszy album pani Jones, mieli rację. Zwracam im wszystkim honor do kieszeni.

    Pat Methany & Brad Mehldau – Qiartet
    Po tym duecie można się spodziewać dużo więcej. Płyta do przesłuchania na kilka razy.

    Raz, Dwa, Trzy – Młynarski
    Kolejna płyta z cyklu „gramy nie swoje”. Wolałbym piosenki autorskie.

    Gentelmananother intensity
    Rasta Pop. Po płycie Jurney To Jah Gentelman już chyba nic lepszego nie nagra.

    Sweet NoiseThe Triptic
    Po tak długiej przerwie w wydawaniu płyt czekałem na arcydzieło, tymczasem płyta jest jedynie dobra.

    Macy GrayBig
    Macy stać na dużo więcej. Płyta nagrana dla samego faktu nagrania.

    Hurt - Nowy Początek
    Nowy Początek Hurtu jako zespołu dla Emo. Płyta poniżej moich minimalnych oczekiwań.

    Indios Bravos - Peace!
    Długo oczekiwana płyta. Jak się okazało materiał wypada dużo lepiej na żywo niż w studio. Rozleniwienie i nuda kipi zaraz po włączeniu CD.

    Strachy Na Lachy - Autor
    Jestem sceptycznie nastawiony do wszelkich projektów które mają uczcić hołd zmarłego barda solidarności. Takim płytom mówię nie.

    Habakuk - A ty siej...
    Nie dziękuję. Nie mam zamiaru niczego siać, tym bardziej, że mam świadomość tego czym ta płyta tak naprawdę jest "obsiana".

    Tomek Makowiecki - Ostatnie Wspólne Zdjęcie
    Wolniejszej płyty Makowiecki już chyba nie umiał nagrać. Dla mnie ta płyta skończyła się na jednym (ostatnim) kawałku. To zdjęcie napewno nie jest ze mną.

    Vavamuffin – Inadibusu
    Po dobrym debiucie I długim oczekiwaniu na coś interesującego, mega klapa. Płytę bronić może jedynie kawałek z Rastuchem na featurenigu.

    happysad - Nieprzygoda
    Dowód na to, że zespół się nie rozwija i powoli zjada własny ogon. Smacznego!



    Kozacka Płyta Roku:




    33.Tymon & Transistors - Don't Panic, We're From Poland
    O znalezieniu się w tej grupie zadecydował przypadek. Nie wiem co myśleć o tyj płycie. Taka śmieszna...

    32.Timbaland - Shock Value
    Tyle samo plusów co minusów. Płyta mogła by się znaleźć również w powyższym zestawieniu, ale moja mama mi zawsze mówiła, że lepiej się równać do lepszych. Mamy trzeba słuchać.

    31.Ala Boratyn – Higher
    Wyrwanie spod dyktatury rodziny Szlagowskich wyszło bardzo na plus. Dobry progres na przyszłość.

    30.Mind Kampf (uk) – Most
    O tej płycie można powiedzieć jedynie tyle, że jest warta zauważenia i posłuchania.

    29.Nosowska – Unisexblues
    Po długiej przerwie w solowym nagrywaniu średnio wciągająca płyta. Takie minimum, żeby się tu znaleźć.

    28.L.U.C & Rah - Homoxymoronomatura
    Nietypowy i bardzo ambitny hip-hop rodem z naszego kraju. Pozycja warta poznania.

    27.Radiohead - In Rainbows
    Płyta fajna ze względu na sposób w jaki była dystrybuowana. Przyjemnie się jej słucha, potem trochę nudzi.

    26.O.S.T.R. – HollyŁódź
    Właściwie to nie wiem co takiego świetnego i niepowtarzalnego jest na tej płycie. Wszystko równe i szczere.

    25.Soomood – Soomood
    Świetny debiut, genialny wokal I niepowtarzalny klimat. Zastanawiam się jedynie dlaczego tak nisko w zestawieniu.

    24.Pudelsi – Zen
    Udany powrót. Największy plus to brak odczucia braku:) (chodzi o Maleńczuka).

    23.Nine Inch NailsYear Zero
    Według wielu ta płyta jest najsłabsza w całej historii NIN. Prawdę mówiąc znam tylko dwie. Być może dlatego "Year Zero" mi się podoba.

    22.Koniec Świata – Burgerbar
    Poziom tekstowy jest bardzo wysoki. Wielki plus za to.

    21.Muchy – Terromans
    Na początku nie podobało mi się w ogóle. Płyta jednak ma w sobie coś co przyciąga.

    20.KosheenDamage
    Zbyt późno poznana płyta. Jednak pierwsze, drugie i trzecie wrażenie każe ją umieścić właśnie w tym miejscu.

    19.Cinq G – Juma!
    Trzecia płyta ludzi od "najgorszego ragga w mieście". Pozytywny powiew świeżością.

    18.Beirut – The Flying Club Cup
    Dobra płyta. Gdybym poznał ją trochę wcześniej byłaby dużo wyżej.

    17.Interpol – Our Love Admire
    Dobry kawał indie rocka z wysp brytyjskich.

    16.The Cinematic Orchestra - Ma Fleur
    Zespół utrzymuje dobry poziom. Płyta mogła by być ciut lepsza, ale nie ma co wybrzydzać.

    15.EastWest Rockers – Cieżkie Czasy
    Świetny debiut, mega pozitiw.

    14.Zakopower – Na siedem
    To największe pozytywne zaskoczenie płytowe tego roku. Świetny góralski pop.

    13.Lars Danielsson & Leszek Mozdzer – Pasadoble
    Jedyne do czego można się przyczepić to brak Zachara Fresco:P

    12.Łona i Webber - Absurd i nonsens
    Najsłabsza płyta w historii Łony, a mimo to jest bardzo dobra. Czołówka polskiego hip hopu.

    11.Etna – Polityczna Ganja
    Genialne (jak na polskie warunki) ska. Jedna z najlepszych płyt tego gatunku w naszym kraju.

    10.Masala – Obywatele IV Świata
    Największa ekspresja polskiej sceny muzycznej tego roku, oraz wylew irytacji na słusznie minioną władzę. Spodobać się może jedynie przeciwnikom PiSu.

    9.Power of trinity – 11
    Ciekawe, świetne zjawisko polskiego rynku fonograficznego. Płyta uświadamia jak daleko w lesie jesteśmy jeżeli chodzi o rozwój muzyki reggae:), tymbradziej warto.

    8.Pink Freud – Punk Freud
    Płyta warta uwagi i wsłuchania się w instrumentarium.

    7.Psio Crew – Szumi Jawor Soundsystem
    No takiego czegoś jeszcze nie słyszałem! Kto nie zna niech koniecznie zmieni ten stan rzeczy.

    6.Stealpot – Indian Salon
    Kwintesencja geniuszu młodego katowickiego artysty Szymona Folwarcznego. Świat jeszcze o nim usłyszy.

    5.Paprika Korps – Magnetofon
    O genialności zespołu mógłbym pisać długo. Jestem ich wielkim zwolennikiem. Płyta jest tak nisko w zestawieniu tylko dlatego aby ktoś nie zarzucił mi braku obiektywizmu:P.

    4.IAMX - Kiss + Swallow
    Jakoś nie może mi się ta płyta znudzić. Wnioskuję, że jest na tyle dobra, żeby znaleźć się tak wysoko.

    3.Pogodno – Opherofolia
    Zespół po raz kolejny pokazał, że ich muzyka jest nie do skatalogowania. Warto o tej płycie poczytać, kupić, obejrzeć wkładkę i posłuchać Cd (nie zmieniać kolejności).

    2.The White StripesIcky Thump
    Jak to jest, że dwa instrumenty od tylu albumów nie nudzą I ciągle zaskakują? Świetna płyta.

    1.Groove ArmadaSoundboy Rock
    Jakiekolwiek uzasadnienie w tym wypadku jest zbędne.






    Najsłabszy Festiwalowy/Plenerowy Koncert Roku:



    -5.Red Hot Chilli Peppers w Chorzowie
    Długie oczekanie, wielkie nadzieje I takie same rozczarowanie nie tylko zespołem, ale także publiczością.

    -5.The Car Is on Fire na Heineken Open'er Festiwal w Gdyni
    Najgorszy koncert jaki widziałem tegorocznego Open’erze.

    -4.DUBSKA na Przystanku Woodstock
    Miało być pięknie a było nudno.

    -3.Anthony B. na One Love we Wrocławiu
    Przereklamowana gwiazda muzyki reggae, która zrobiła łaskę, że do Polski na koncert przyjechała.

    -2.Natural Dread Killaz na One Love we Wrocławiu
    Za jakie grzechy ja to oglądałem?

    01.Placebo w Warszawie
    To był taki żal, że stwierdziłem, że lepiej iśc do klopa niż stać w tłumie i tego czegoś słuchać.




    Najlepszy Festiwalowy/Plenerowy Koncert Rocku:



    5.Dick4Dick na Off Festiwal w Mysłowicach
    Tetar marzeń:P

    4.Bjork na Heineken Open'er Festiwal w Gdyni
    Wyjatkowo nie bałem się jej muzyki. KOncert piękny wizualnie.

    3.Groove Armada na Heineken Open'er Festiwal w Gdyni
    Mimo deszczu I przemoczonych gaci uważam, że był to jedne z lepszych koncertów Open’era.

    2,5. Placebo w Warszawie
    Ani festiwalowy ani plenerowy, nie wiedziałem gdzie umieścić ten dobry koncert. Długo czekałem aby ich zobaczyć i nie zawiodłem się.

    2.Pogodno na Off Festiwal w Mysłowicach
    Brak słów aby opisać pozytywny klimat jaki wytworzył się na tym koncercie. Budyń jest geniuszem koncertowym.

    1.The Roots na Heineken Open'er Festiwal w Gdyni
    Nie spodziewałem się takiego show. Masakra!




    Najgorszy Koncert Klubowy (nie oceniam supportów):



    -3. Paprika Korps w Re
    Prawie dwugodzinne spóźnienie zespołu I dziwna publika.

    -2. Dżem w Rotundzie[/event]
    Koncert przypadkowy. Sam z własnej woli bym na Dżem nie poszedł… Już wiem czemu:P
    -1. 100nka na Off Festiwal w Mysłowicach
    Szkoda słów. Mega rozczarowanie.



    Najlepszy Koncert Klubowy:



    5. Lao Che w Rotundzie[/event]
    Koncert dobry ze względu na ilość i jakość nowego materiału

    4.. Contemporary Noise Quintet w Re
    Genialny zespół, taki sam koncert.

    3.. Tworzywo Sztuczne w Rotundzie
    Pierwszy koncert Tworzywa na jakim byłem. Wtedy wiedziałem, że nie ostatni.

    2. Contemporary Noise Quintet w Re
    Jeszcze lepszy koncert niż ten powyżej :P

    1. Masala i Psio Crew w Rotundzie
    Koncert urodzinowy Masali. Genialne połączenie klimatu indyjskiego i etnicznego z nurtami jamajskimi oraz muzyki góralskiej z hip hopem i dnb.




    Najlepszy Polski Teledysk:



    5. Power of trinityKto


    4. Mind Kampf (uk) - Most


    3. Łona i WebberMiej Wątpliwość


    2. Pink FreudÉcouterDziwny Jest Ten Kraj


    1.SoomoodSoomood





    To by było na tyle. Dziękuję za przeczytanie tych wypocin.
  • Minął rok.... i trzy miesiące

    4 jui. 2007, 10h34m par Blondasek

    No. obudziłem się. Jestem białą owcą która płynie z prądem, więc i ja takie podsumowanie całoroczne sklecę:
    9 IV 2006
    1 Panjabi MC
    2 Polska
    3 Post Regiment

    16 IV 2006
    1 THC-X
    2 The Adicts
    3 The Bones

    23 IV 2006
    1 Złodzieje Rowerów

    30 IV 2006
    1 The Gits
    2 Ska-P
    3 dr.Green

    7 V 2006
    1 The Gits
    2 daab - the best of 83-93
    3 bluekilla

    14 V 2006
    1 The Gits
    2 Blade Loki
    3 Bulbulators

    21 V 2006
    Nic ):

    28 V 2006
    1 Cock Sparrer
    2 SZTORM 68 + THE GITS
    3 Dreadsquad

    4 VI 2006
    1 Btm
    2 Baranki Boze
    3 Madness

    11 VI 2006
    1 Partia
    2 The Bones
    3 Komety

    18 VI 2006
    1 Partia
    2 Deadline
    3 Komety

    25 VI 2006
    1 happysad
    2 Btm
    3 Elektryczne Gitary

    2 VII 2006
    1 April
    2 Dreadsquad
    3 7Seconds

    9 VII 2006
    1 Vavamuffin
    2 7Seconds
    3 Rancid

    16 VII 2006
    1 Blitz
    2 Skalatones
    3 Atari Teenage Riot

    23 VII 2006
    1 Mad Sin
    2 Omnia
    3 Podwórkowi Chuligani

    30 VII 2006
    1 Eluveitie
    2 Atari Teenage Riot
    3 Clannad

    6 VIII 2006
    Nic ):

    13 VIII 2006
    Nic ):

    20 VIII 2006
    1 Deadline
    2 Bad Manners
    3 Mad Sin

    27 VIII 2006
    1 Casino Royale
    2 Anti Dread
    3 Komety

    3 IX 2006
    1 Dropkick Murphys
    2 Demented Are Go!
    3 Surowa Generacja

    10 IX 2006
    1 Schizma
    2 Parafraza
    3 The Gits

    17 IX 2006
    1 Ramzes & The Hooligans
    2 Omnia
    3 Snuz

    24 IX 2006
    1 Skrewdriver
    2 Casino Royale
    3 Mad Sin

    1 X 2006
    1 all bandits
    2 Lumpex '75
    3 Baranki Boze

    8 X 2006
    Nic ):

    15 X 2006
    1 Dreadsquad
    2 Parafraza
    3 Schizma

    22 X 2006
    1 Sonic Boom Six
    2 O.S.T.R.
    3 Od czaoy zestaw v2

    29 X 2006
    1 Regres
    2 O.S.T.R.
    3 Metallica

    5 XI 2006
    1 Cela Nr 3
    2 2TM2,3
    3 O.S.T.R.

    12 XI 2006
    1 Aiden
    2 April
    3 banda tre

    19 XI 2006
    Nic ):

    26 XI 2006
    1 [unknown]
    2 Szanty
    3 Mechanicy Szanty

    3 XII 2006
    1 [unknown]
    2 Masala Soundsystem
    3 Odszukać Listopad

    10 XII 2006
    1 Comeback Kid
    2 Frontside
    3 Carry On

    17 XII 2006
    1 Cinq G
    2 Frontside
    3 Horrorshow

    24 XII 2006
    1 Skindred
    2 Cinq G
    3 Sonic Boom Six

    31 XII 2006
    1 HorrorPops
    2 Castet
    3 Driftnet

    2007

    7 I 2007
    1 H2O
    2 Regres
    3 Skarface

    14 I 2007
    1 Od czaoy zestaw v2
    2 Casino Royale
    3 Nekromantix

    21 I 2007
    1 The Adicts
    2 Komety
    3 Madness

    28 I 2007
    1 BALZAC
    2 Dropkick Murphys
    3 Afro Celts

    4 II 2007
    1 Discipline
    2 Perkele
    3 Paktofonika

    11 II 2007
    1 The Adicts
    2 7Seconds
    3 Włochaty

    18 II 2007
    1 Sonic Boom Six
    2 April
    3 Pidżama Porno

    25 II 2007
    1 Regres
    2 April
    3 Odszukać Listopad

    4 III 2007
    1 Skindred
    2 Mad Sin
    3 Electric Rudeboyz

    11 III 2007
    1 From Autumn to Ashes
    2 Hedningarna
    3 A Thorn for Every Heart

    18 III 2007
    1 Envy
    2 Alexisonfire
    3 Ramones

    25 III 2007
    1 Furious Styles
    2 Comeback Kid
    3 Since the Flood

    1 IV 2007
    1 Good Clean Fun
    2 Cheap Sex
    3 Against Me!

    8 IV 2007
    1 Babylon Circus
    2 BALZAC
    3 Dr Cycos

    15 IV 2007
    Nic ):

    22 IV 2007
    1 KSU
    2 GAGA
    3 T.Love

    29 IV 2007
    1 2TM2,3
    2 Nicotine
    3 Frontside

    6 V 2007
    1 Izrael
    2 Bob Marley & The Wailers
    3 Cinq G

    13 V 2007
    1 Etna
    2 The Bones
    3 Izrael

    20 V 2007
    1 Eldo
    2 O.S.T.R.
    3 Eye for an Eye

    27 V 2007
    1 Odszukać Listopad
    2 Underoath
    3 Alexisonfire

    3 VI 2007
    1 Bachor
    2 all bandits
    3 Scotch

    10 VI 2007
    1 Defekt Muzgó
    2 Blade Loki
    3 Polska

    17 VI 2007
    1 Eye for an Eye
    2 El Banda
    3 Regres

    Rekord (:
    W tym tygodniu łącznie odtworzono: 1016


    24 VI 2007
    1 Gogol Bordello
    2 Towary Zastępcze
    3 Sonic Boom Six

    1 VII 2007
    1 Złodzieje Rowerów
    2 Gogol Bordello
    3 Cool Kids of Death[/center]