-
Podsumowanie 2011
1 jan. 2012, 22h23m par wookiee22
-
Koncerty 2011 / 2011 Concerts
1 jan. 2012, 12h04m par citizien_insane
Nie jest łatwo, bo zbyt dużo nudzi, ale z xx koncertów i xx festiwali udało się wybrać to, co absolutnie zapierało dech w piersiach i powaliło na kolana.
http://img827.imageshack.us/img827/3769/37914928938472749481523.jpg
20. TV on the Radio - Astra, Berlin, 24.06.11
- za przekrój od "Staring in the Sun" po najnowsze rzeczy, punkową energię i “Ghostbusters” na koniec
19. Mołr Drammaz - OFF Festival, Katowice, 06.08.11
- za bębny, wielki powrót i jeden z najlepszych koncertów festiwalu
18. Karbido - Open'er, Gdynia, 1.07.11
- za niesamowitą grę na stole, zaskoczenie i przerobienie największych punkowych coverów
17. Trentemøller - Sonar Festival, Barcelona, 16-19.06.11
- za zaskoczenie, świetną odsłonę live i niezwykły wciągający klimat
16. Vijay Iyer - Jazz Jantar, Gdańsk, 12.11.11
- za delikatność, swobodę gry i hipnotyzującą aurę
15. The Psychic Paramount - ATP Nightmare before Christmas, Minehead, 10.12.11
… -
Heineken Open'er Festival 2011 - relacja
13 sept. 2011, 14h24m par audiovisualcity
Czw 30 VI – Heineken Open'er Festival 2011
Z wrażeń pozamuzycznych :
- Mokro, zimno (chwyt marketingowy Mikołaja Ziółkowskiego, ze względu na bliźniacze mu inicjały tych przysłówków? A może Alter Art używał technologii HAARP, dla napędzenia koniunktury w strefie gastronomicznej? ,,Pozdrowienia” dla wszędzie dostrzegających spiski. Ja wcale nie zahaczam o politykę…:)
- Ceny, jak na polskie warunki - wysokie, dla obcokrajowców - raj. Duży plus za budkę wegetariańską z naprawdę konkretnymi potrawami.
- W tym zimnie, odległość między scenami wydawała się jeszcze większa niż zazwyczaj
- Sporo bajerów, aktywności pozamuzycznych, filmów i oczywiście : słynny, diabelski młyn (przy którym moją towarzyszkę, ze szczególną zaciekłością dopadały 2, ładnie upasione szerszenie). Ta kobieca panika i pisk… – bezcenne. Przechodzimy do muzyki :
30.06.11 CZWARTEK
Futuristen – Przyzwoity początek festiwalowej karuzeli. Zupełnie komfortowy odbiór zabiły tylko naiwne teksty, bo brzmienie, jak i głos wokalisty, naprawdę w porządku. … -
Sentymenty
19 jui. 2011, 11h13m par pank89
Marzy mi się koncert Davida Bowiego. Tylko że to już prawdopodobnie nierealne - a nawet gdyby, obawiałbym się. Zawodu. Zgadnijcie czemu nie chciałem jechać dwa lata temu na Michaela Jacksona - mimo że ten stanowił niegdyś ważną część mojego życia.
Bardzo chciałbym zobaczyć jeszcze raz Björk. Tylko tak, żeby już nie koczować pod sceną. Siedzieć na wyznaczonym miejscu, w kameralnej sali koncertowej i zanurzyć się w dźwięku. To już też prawdopodobnie nierealne - choć niedawne, entuzjastycznie przyjmowane koncerty promujące album Biophilia dają jeszcze cień nadziei. Zacieram łapki.
To co jest realne?
Mnie w tym roku na Open'erze miało właściwie nie być. Bo Coldplay - może trzy lata temu? The National - znowu? Brak Cut Copy czy Crystal Fighters zniósłbym dzielnie (jeszcze kiedyś przyjadą...) a M.I.A. zdawała się i tak gubić w artystycznych koncepcjach. Nie jadę.
W pewne południe majowego czwartku... Do niedawna miałem też trzecie muzyczne marzenie. Zobaczyć Prince'a. … -
opener mój
16 jui. 2011, 23h05m par Agacka92
Czw 30 VI – Heineken Open'er Festival 2011
Ktoś słusznie napisał, że postrzeganie koncertu może być diametralnie różne wśród ludzi, którzy stali w innym miejscu, z innym nastawieniem, mają do zespołu inny stosunek i w innym stopniu zrealizowali swoje potrzeby fizjologiczne. Co wcale nie przeszkadza, żebym powiedziała jak widziałam to wszystko :))
Pomijając ciężką podróż, ciężkie torby, ciężką temperaturę i czekanie całej wieczności na znajomych znajomych znajomych, to pierwsze dwa dni naszego pobytu były cudowne. Świetna lokalizacja na polu namiotowym, słoneczko, radosne wieści o wynikach matur, wycieczki na plażę i miłe towarzystwo to bardzo dobry wstęp do festiwalu :)
Zaczęłyśmy od koncertu polskiego zespołu Pustki na scenie głównej. Słuchałam wcześniej chyba nawet wszytskich płyt, ale dosłownie po razie. Miłe dla ucha, ale w przeciwieństwie do wielu innych podobnych zespołów, ich muzyka mnie zdecydowanie nie wciągnęła. Zatem może dobrze się stało że wylądowałam o 18 pod sceną główną i miałam okazje zmienić swoje nastawienie. … -
Fotorelacja - opener 2011 cz.2
10 jui. 2011, 19h13m par bajej
-
recencja inaczej
10 jui. 2011, 10h05m par marlon66m
Czw 30 VI – Heineken Open'er Festival 2011
Tak czytam co roku recenzje ulubionego festvalu w last fm i myslę, że jeśli ktos nie bywa tam z dziennikarskiego obowiązku, tylko dla przyjemności, to na jego odbior wpływa niezliczona liczba czynników
Oczywiście najpierw jest prosta selekcja, chodzimy na koncerty muzyki, której słuchamy lub podobnej, więc już mamy lekko spaczoną opinię.
Czynnik kluczowy:
1) znajomośc zespolu i liczba przesłuchanych płyt- niech mi nikt nie powie, że napisze, że jego ulubiony zespół zagrał bardzo słaby koncert
Pozostałe
1) odległośc słuchacza od sceny (bardzo ważne)
2) pora koncertu i zachowanie publiczności - niewątpliwie w grupie słucha sie lepiej
3) obecnośc znajomych, którzy: gadają, chcą wyjśc na piwo, coś zjeśc, isc w inne miejsce czy iśc do domu
4) Obecnośc wokół siebie osobników przeszkadzajacych: np za wysokich, awanturujących się, palących itp
5) potrzeby fizjologiczne- temat rzeka: chyba podstawowy piwo i pełny pęcherz, ale też głód, bóle nóg, sennośc, za zimno lub za ciepło
… -
Open'erowe koncerty - część II od FYH!
8 jui. 2011, 22h27m par sonofrocco
-
Nigdy nie zostanę hejterem Open'era.
8 jui. 2011, 20h12m par high-hope
Czw 30 VI – Heineken Open'er Festival 2011
Nigdy nie zostanę hejterem Open'era.
Czy trzecia, piąta, siódma czy dziesiąta edycja - bez atrakcji fundowanych przez moje wrodzone roztargnienie i chronicznego pecha obyć się nie może. Szczęśliwie wyruszam z domu w okolicach siedemnastej. Słownie: SIEDEMNASTEJ. Tak, by bezproblemowo i o osiemnastej pojawić się w Kosakowie. Jakież jest moje zdziwienie, gdy karnet mój okazuje się... Fałszywy. Nieważny. Nieakceptowalny i niewykrywalny przez system. NA nic zdałją się moje rozpaczliwe tłumaczenia, że jakim cudem karnet zakupiony w Empiku może być fałszywy? Skrzyczałam okrutnie panie z Informacji, chciałabym z tego miejsca raz jeszcze je przeprosić, jestem odrobinę niezrównoważona. Tym razem nie mam nektarynek.
Przerażona wizją nieobecności na moim ulubionym festiwalu, wykonuję kilka panicznych telefonów i na całe szczęście, nim całkowicie popadam w histerię, NTNŚ (Najlepszy Tata Na Świecie) już jest ze mną w drodze do Empiku. Okazuje się, że kasjerka wydrukowała mój karnet na. … -
Heieneken Open'er Festival 2011, 30.06-3.07.2011, Gdynia, PL, czyli "Do you really…
8 jui. 2011, 11h44m par lilcia14
Heineken Open'er Festival 2011
Dobra, jebiecie mnie wszyscy, nie narzekam ani na line-up, ani na pogodę ani na nic kurwa innego. Jestem jebanym wyjątkiem na skalę Polski (bez urazy dla wszystkich, którym się również podobało, a których recenzji nie czytałam), jestem w jebanej szufladce hipster albo jeszcze innej, o której istnieniu radośnie nie miałam pojęcia. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze mniej wyjątkowo bogatych, których stać na to, by pojechać na festiwal, po którym zdecydowanie twierdzą, że było beznadziejnie.
Jebane podziały na muzykę alternatywną, kurwa oryginalną i chuj wie jak lepszą od tej popularnej, fruwają mi pod sufitem wasze opinie na temat zespołów, które mnie dają chujowo dużo radości i czynią te wakacje niezapomnianymi. Jestem dziwna, nienormalna, kurwa, nienawidzę stereotypów, i jebanych loży szyderców, które nie mając chyba nic innego do roboty tylko siedzą pod telebimami i nakurwają jak jest beznadziejnie. …