Bo autor eventu może chyba jeszcze zmienić lineup (przynajmniej w poprzedniej wersji mógł), no i zgłoszenia do moderacji od autorów nie są ignorowane. A tak, to niektóre eventy mogę sobie zgłaszać do usranej śmierci bo debile nie umieją sami zgłosić, tylko zmieniają tytuł na "ODWOŁANY" albo "NIE IN FLAMES :(" i wypłakują się w shoutach. A martwy event wisi i śmieci.
Kurde, nazmieniali. Nie widać kto jest autorem eventu, nie można zmienić lineupu (a ktoś zrobił niezły burdel).
No Mercy? Fajnie, pofocę sobie na luzaku.
Jedyny klub w Wawie który ma sensowne oświetlenie.